HISTORIA

Christianso Pigens Sild to mała, rodzinna firma produkująca śledzie dostępne w Polsce pod marką Śledzie z Bornholmu. Christianso Pigens Sild produkuje śledzie od 1979 roku w mieście Svaneke na duńskim Bornholmie, na podstawie receptur, z których najstarsza została opracowana ponad 100 lat temu przez córkę lokalnego rybaka na wyspie Christianso (to taka mikroskopijna wysepka tuż przy Bornholmie). 

przepisy

W rodzinnych archiwach firmy Christianso Pigens Sild, będącej dostawcą Śledzi z Bornholmu, znajduje się niemodyfikowany od 1892 roku przepis, napisany na kartce papieru przez małą dziewczynkę mieszkającą na wyspie Christianso. Od tamtej pory jest pilnie strzeżoną tajemnicą, a przygotowywane zgodnie z nim śledzie trafiają na stoły najlepszych europejskich restauracji. Receptury zalew powstawały również  przez przypadek, głównie na skutek kontaktów handlowych duńskich rybaków z towarzystwami handlowymi sprowadzającymi przyprawy z Dalekiego Wschodu.

obszary połowu

Śledzie z Bornholmu poławiane są w 90% w Morzu Północnym, w poszanowaniu dla środowiska oraz lokalnej społeczności. Posiadają certyfikat MSC gwarantujący etyczny sposób połowu. Tylko 10% ryb poławianych jest w Bałtyku co nie oznacza, że te „nasze” są gorsze, choć na pewno z uwagi na wyższą temperaturę wody i dużo niższe zasolenie – chudsze. Z racji połowu na północy są zdecydowanie bardziej tłuste od tych bałtyckich, posiadają także zdecydowanie wyższe parametry odżywcze oraz smakowe  – cudowną jędrność oraz strukturę mięsa.

produkcja

Produkcja odbywa się ręcznie – selekcjonowanie, krojenie, dodawanie marynat, przygotowywanie przypraw. Jak wielu Śledź to ryba bardzo tłusta, szybko ulega zepsuciu i aby zachować jej przydatność niezbędna jest sól. Na pierwszy rzut oka nic nowego, z tą małą jednak różnicą, że nasze solone śledzie zasypywane są w pierwszej kolejności solą na cały m-c, a dopiero później zalewane są wodą. Już sam ten proces jest bardziej pracochłonny, dodatkowo śledzie przed zasoleniem są dokładnie selekcjonowane, tak aby wybrać najlepsze jakościowo osobniki. Dzięki tej metodzie śledzie nawet po odsoleniu zachowują swoją fantastyczną strukturę. Małe fileciki ze skórką cudownie rozpływają się na podniebieniu a ich smak doceniło wielu klientów znakomitych restauracji w Polsce, które posiadają Śledzie z Bornholmu w swoim menu. Nasze śledzie zajęły  również pierwsze miejsce podczas tegorocznych Nordisk Masterskab, czyli mistrzostwach państw nordyckich w przygotowywaniu potraw ze śledzia.

misja

Od momentu wprowadzenia Śledzi z Bornholmu na rynek polski towarzyszyła nam misja odczarowania wizerunku ryby, która jest dziś traktowana po macoszemu, Utarło się przekonanie w kraju nad Wisłą, że śledź to nie ryba, a szwagier to nie rodzina, co może dziwić, gdyż miłośników śledzia u nas nie brakuje. Często ta sympatia jest wynikiem nierozerwalnej więzi jaką śledź tworzy z destylatami, choć nie zawsze tak było. Śledź w przedwojennej Polsce uchodził za rybę nie tylko smaczną, stanowił ważne źródło energii, był pożywniem ogromnej ilości mas i był niezbędny jak chleb, mięso i tłuszcz. Jak pisał jeden z tygodników przedwojennych: śledź jest rybą niepowszednich zalet, a jedna z nich jest to, ze nie da się go przejeść. Tak się składa, że jesteśmy tego samego zdania i szukamy wśród Was osób, które myślą podobnie i które wspólnie z nami chcą być częścią naszej małej rewolucji śledziowej.